Nasi z IT trzymają się mocno

Ekosystem IT w Szczecinie jest dojrzały, a branża ta w mieście nad Odrą jest jedną z najdynamiczniej się rozwijających. Potencjał jest bardzo duży i wprost proporcjonalny do zapotrzebowania na wysokiej klasy specjalistów. Szczeciński rynek jest bowiem chłonny, dlatego warto rozważyć większe zaangażowanie władz samorządowych w politykę kształcenia kadry dla branży IT – przekonuje w rozmowie z Prestiżem Kamil Pilarski, dyrektor zarządzający Avid Technology Poland,  członek zarządu Klaster.IT.

Czy Szczecin jest dobrym miejscem dla rozwoju branży IT?

Myślę, że początkiem tej odpowiedzi może być ostatni raport Emerging Europe (The IT Landscape: The Future of IT in Emerging Europe), gdzie Polska jest przedstawiona jako niekwestionowany lider rozwoju branży IT w regionie centralnej i wschodniej Europy. Wpływ na taką pozycję naszego kraju mają przede wszystkim ludzie, którzy w tej branży pracują lub zaczynają pracę, a także otoczenie biznesowe i infrastrukturalne. Szczecin nie ustępuje innym miastom na tym polu. Mamy fantastycznych, zdolnych, zaangażowanych pracowników i absolwentów szkół wyższych. Mamy w miarę dojrzały ekosystem IT w naszym mieście. Dotychczasowa mała dostępność wysokiej klasy powierzchni biurowych nie jest już problematyczna, ze względu na to, że branża z łatwością godzi pracę z biura razem z pracą z domu. Dzięki temu biura przestały stanowić jakąkolwiek przeszkodę. Jedyna rzecz, która zdecydowanie poprawiłaby rozwój branży IT w Szczecinie, to jeszcze więcej ludzi z nią związanych.

Jakie elementy powinny być spełnione np. ze strony miasta, od jakich czynników zależy, aby rozwój w Szczecinie był znacznie szybszy, większy, prężniejszy?

Dla branży IT najważniejszy jest „know-how” i doświadczenie. Dlatego przede wszystkim miasto powinno odgrywać wiodącą rolę w kształtowaniu talentów. Z wielu rozmów z włodarzami Szczecina dało się wyczuć, że są oni zainteresowaniem tematem kształcenia. Ale tylko do poziomu szkół średnich, ponieważ uczelnie wyższe są obszarem podlegającym bezpośrednio pod ministerstwo. Jest to temat na pewno do nadrobienia, ale muszą za tym iść konkretne działania. Według mnie, miasto może pomóc w promocji konkretnych wydziałów, np. informatyki, tak aby w Szczecinie uczyło się więcej studentów. To samo tyczy się już wykwalifikowanej kadry. W dobie zmiany podejścia do pracy z domu, która w branży IT była obecna od dawna, warto promować miasto w kontekście miejsca dobrego do życia. Szczecin, w rankingach dotyczących np. czystego powietrza wygląda dużo lepiej niż inne miasta zlokalizowane w centralnej i południowej Polsce, co mogłoby się przełożyć na zwiększoną liczbę osób przyjeżdżających do naszego miasta. Ludzie mogą nadal pracować dla firm spoza Szczecina, ale z lokalnego punktu widzenia zdecydowanie łatwiej będzie nam do nich dotrzeć.

Czy bliskość Niemiec i Skandynawii wpływa w jakiś sposób na rozwój IT w Szczecinie? To atut, czy przeszkoda?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie – ale raczej jest to atut. Rynek niemiecki jest nieco konserwatywny pod kątem prawnym i związanymi z tym wszelkimi aspektami „outsourcingu”. Mam wrażenie, że partnerzy biznesowi z Niemiec cenią sobie tę bliskość. Jeżeli chodzi o Skandynawów, to zdalna praca i współpraca nie jest dla nich niczym nowym i według mnie bliskość nie jest aż tak ważnym aspektem. Natomiast zdecydowanie pozycję Szczecina wzmocniłaby poprawa siatki połączeń lotniczych z północą Europy.

Nasi specjaliści  IT są zagrożeniem dla tamtejszych fachowców z tej branży?

Przy obecnych brakach wykwalifikowanej kadry IT w krajach europejskich zdecydowanie nie, co więcej dzięki naszym specjalistom niemieckie czy skandynawskie firmy mogą nadal realizować swoje cele biznesowe. Ponieważ mają dostęp do naszych fachowców, których praca jest doceniana na całym świecie.

Czy zachodnie firmy często korzystają z usług szczecińskich firm IT ?  

Oczywiście! Szczecińskie firmy zatrudniają specjalistów IT, którzy są uważani za jednych z lepszych na świecie, a koszt pracownika z Polski jest mocno konkurencyjny w porównaniu do kosztu pracownika z krajów „zachodnich”. Oczywiście różnica mocno się zatarła w ciągu ostatnich kilku lat na korzyść zwiększenia zarobków w branży IT w Polsce. Natomiast nadal ona istnieje. Współpraca zachodnich firm często nie oznacza tylko współpracy biznesowej, ale niektóre firmy otwierają swoje oddziały w Szczecinie. Wachlarz usług, które polskie firmy oferują swoim partnerom biznesowym lub też spółkom matkom jest szeroki. Warto nadmienić, iż w Szczecinie powstaje oprogramowanie związane z cyfrowymi wyświetlaczami w takich autach, jak Mercedes czy BMW czy też fakt, że wszystkie filmy nominowane do Oscarów są montowane na oprogramowaniu współtworzonym przez programistów z naszego miasta. Tych pól współpracy jest cała masa i cieszę się, że powstają nowe.

Czy szczecińscy specjaliści IT są często „podkupywani” przez konkurencję – z kraju oraz z zagranicy?

Nie wiem, czy często, ale są na pewno. Dzięki pracy zdalnej, która jak wspomniałem w branży IT istnieje od dawna – rynek pracy przestał mieć ograniczenia wynikające z tego, że pracownik nie mieszka lokalnie. Aby pracować dla firmy szczecińskiej, wcale nie trzeba tutaj mieszkać. Oczywiście posiadanie pracownika na miejscu jest preferowane i niesie za sobą masę korzyści. Ale z drugiej strony, dzięki nowej formie zatrudnienia (praca zdalna) otwieramy sobie dostęp do krajowego „talent pool’u” i zdecydowanie polepsza to nasze możliwości realizacji zadań biznesowych.

W jaki sposób pandemia wpłynęła na działalność sektora IT w Szczecinie? 

W mojej ocenie, patrząc na ostatnie 12 miesięcy pozytywnie. „Dzięki” pandemii wiele firm zdało sobie sprawę z szybkiej potrzeby cyfryzacji swoich wewnętrznych procesów i narzędzi a to przełożyło się bezpośrednio na zamówienia dla lokalnych firm IT. Zdalna praca, zdalna nauka to kolejny element, który wpłynął na duże zapotrzebowanie zakupów sprzętu IT (komputery, laptopy), a tym samym wyższe obroty firm specjalizujących się w handlu tymi rzeczami. Firmy, które trudnią się rozwijaniem produktów swoich klientów (działalność badawczo-rozwojowa) po początkowym, lekkim wyhamowaniu ponownie się rozpędziły i do swoich centrów zatrudniają coraz więcej specjalistów, ze względu na nowe zlecenia.

Jak Klaster. IT w Szczecinie radzi sobie w czasie pandemii? Czy jego działalność została w pewien sposób ograniczona, czy wręcz przeciwnie, działa jeszcze prężniej?

Klaster IT, jak każda zwinna i „smart” organizacja szybko dostosowała się do nowej rzeczywistości. Przeszliśmy praktycznie całkowicie na zdalne spotkania, dzięki czemu spotkania można organizować praktycznie „ad-hoc”, przez co procesy decyzyjne, jak i operacyjne są dużo bardziej efektywne. Położyliśmy duży nacisk na integrację lokalnego środowiska poprzez spotkania z ekspertami w danych domenach ale też, na mniej formalne spotkania „przy kawie-online”, mamy nowych członków, co według mnie jest potwierdzeniem, że obrana przez nas droga była słuszna. Nasza wewnętrzna transformacja dotyczy również sposobu finansowania i działania organizacji. Dzięki temu, że rozbudowaliśmy wewnętrzną strukturę biura, udaje nam się te wszystkie wspomniane wcześniej spotkania organizować. Dodatkowo, udało nam się rozpocząć pracę przy projektach europejskich, co w perspektywie czasowej, mamy nadzieję, przełoży się na korzyści dla naszych członków.

 

Prestiż  
Marzec 2021